Menu / szukaj

Polecamy na wakacje

Nareszcie nadeszły, upragnione, oczekiwane, pełne wspaniałych planów i marzeń… Dwa miesiące odpoczynku, zabawy, spotkań z najbliższymi…  Aby nie zatracić się w całkowitym luzie – chwyćmy za książkę…  Na wakacyjne ciepłe wieczory polecam…

Beata Pawlikowska, Blondynka na Tasmanii

Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnice szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatkę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach widziałam świętego szczura. W Kambodży dowiedziałam się, że mam na imię Mały Wiatr,  w Meksyku jadłam pieczone świerszcze, a w Amazonii tropiłam jaguara…”


Anna Łacina, Niebo nad pustynią

„- Macie jakieś plany na ferie? – rzuciła Anastazja od niechcenia podczas kolacji. I szybko sięgnęła po kromkę chleba, by ukryć zmieszanie. Egipt na dobre zadomowił się w jej głowie, choć bardzo się starała o nim nie myśleć.

Po drodze do szkoły kłuły ją w oczy bilbordy zachwalające uroki ciepłych krajów. W szatni przypadkiem usłyszała narzekania Damiana, że nie będzie mógł spotkać się z kolegami podczas przerwy zimowej. Podał nazwę miejscowości, do której zabierają go rodzice. Na całe dwa tygodnie.


Morgan Matson, Lato drugiej szansy

„ – Macie jakieś wspaniałe plany wakacyjne? – zapytała radośnie, najwyraźniej zupełnie nieświadoma, że próbuję czym prędzej skończyć tę rozmowę. Pies, być może rozumiejąc, że to jeszcze chwilę potrwa, położył się koło niej i oparł łeb na łapach.

– Właściwie to nie – powiedziałam z nadzieją, że może w ten sposób zakończę temat, ale Connie patrzyła na mnie dalej z uniesionymi brwiami, więc stłumiłam westchnienie i uzupełniłam: – Wyjeżdżamy dzisiaj na całe wakacje do naszego letniego domu.”


Małgorzata Warda, Środek lata

„…Potem dzień był zbyt upalny, bez wiatru od morza, z piekącym słońcem, przed którym musiałam kryć głowę w słomkowym kapeluszu. Pod wieczór poszłam na spacer. Pozrywałam z drzew zielone owoce i kiedy wracałam, już wiedziałam, że dzieje się coś niedobrego. Klucz od mieszkania wypadł mi na schodach, zawroty głowy stały się zbyt silne. Coś pękło w moim wnętrzu, coś chciało się wydostać na zewnątrz zbyt szybko.”